Kochani lawendowicze bardzo proszę o radę
Ledwo zaczęła się kolejna zima, a my znowu mamy ten sam problem co w ubiegłym roku. W zeszłym roku myślałam, że przed wejściem mam ślizgawkę bo był tam dołek, nie było spadku itp. W tym roku ułożyliśmy kostkę i od razu zaraz po pierwszym topniejącym śniegu mamy takie obrazki:
Czy przed Waszymi wejściami też jest tak? czy może u mnie jest coś pokopane i ciągle mi się zapychają rynny pomimo tego, że pod koniec jesieni wszystko było dokładnie oczyszczone . Mam założone drabinki zatrzymujące śnieg i dalej jest to samo co w ubiegłym roku.
RATUNKU !!! poradźcie co robić. Nie chcę kuć lodu z kostki bo boję się, że ją potłukę, sól na dłuższą metę też chyba nie jest za dobra bo odbarwia kolor z kostki. ręce opadają ...
Komentarze